Category Archives: Lifestyle

Wszystko nieważne

20131011-223407.jpg

Czasem są takie dni, gdy nic cię nie interesuje. Przyszedł sms – nieważne, za oknem słyszysz niepokojące krzyki – nieważne, nie włączasz nawet telewizora – to wszystko nie jest teraz ważne. Czytaj dalej

Reklamy
Otagowane , , , ,

W restauracji

20130903-223107.jpg

Lubię jadać poza domem – gdy siadam przy dobrze zastawionym stole, a kelner dopełnia atmosferę nienaganną kulturą osobistą. Zresztą atmosfera dobrej restauracji pogłębia rytuał jedzenia i sprawia, że chcę celebrować każdy moment spotkania. Bardzo przypomina mi to początki dobrego romansu. Wybierasz dobre miejsce, czujesz się wyjątkowy. Na wstępie dostajesz uśmiech i kartę dań. Możesz z niej wybrać cokolwiek zechcesz – na przystawkę głębokie spojrzenia i niedopowiedziane słowa, jako danie główne wspólnie spędzone chwile i intensywne przeżycia, a na koniec deser… Czytaj dalej

Otagowane , , , , ,

Dzień świra

20130729-091113.jpg
Uciekł ci autobus? Mój przyjechał bez siedzeń i zepsuł się po drodze bez możliwości wypuszczenia pasażerów.
Spóźniłeś się do pracy? Ja wystawiłam swojego kierownika, a swoim spóźnieniem uniemożliwiłam pracę innym ludziom. Czytaj dalej

Otagowane , , ,

Part of me

Jest taka Justyna, ktora nie pisze. Czytaj dalej

Otagowane , , , , , ,

Driving home for Christmas

starry night

Zawsze podczas podróży między domami rodzinnymi na święta daję się porwać nastrojowi muzyki puszczanej w radiach. Tak było i dziś. Zamykam wtedy oczy, obsuwam swoje ciało niżej w fotelu na tylnym siedzeniu. Zrelaksowana wyobrażam sobie piękne momenty, w których odgrywam główną rolę. No wiecie, takie momenty, o których zawsze marzyliśmy, żeby nam się przydarzyły. Głównie miało to związek z miłościami, przyjaciółmi, zabawą, rodziną. I dziś oddałam się swojej małej tradycji. Dawno już zresztą tego nie robiłam. Głównie te wszystkie marzenia były efektem oglądania filmów i własnych ukrytych ambicji. Dziś, gdy próbowałam przywołać jakikolwiek moment z marzeń podobny do tych sprzed paru lat, okazało się, że wszystko, co sobie kiedyś wymarzyłam, już się spełniło. Po prostu te wszystkie moje nastoletnie marzenia w końcu się spełniły. Jak to się stało? Jak to osiągnęłam? – od razu spytałam samą siebie. Odpowiedź okazuje się oczywista. Gdy tylko wydoroślałam, uświadomiłam sobie, że mogę mieć to wszystko, o czym marzyłam. To tylko kwestia wyobraźni. I pewności siebie. A więc zdążyłam się już nie raz zakochać. Przeżyłam niejeden przepiękny wieczór w swoim życiu. Poznałam wspaniałego mężczyznę i kilku całkiem niezłych. Wybawiłam się na wielu imprezach. Tańczyłam na stole barowym, ryczałam w łazience nienawidząc swojego odbicia w lustrze, wyjechałam na szalone wakacje; robiłam wiele rzeczy, o których wstydzę się napisać i o które nikt by mnie nie posądził. Mam dwadzieścia lat i dwieście dwadzieścia niezapomnianych historii do opowiedzenia.

O czym w takim razie będę teraz marzyć? Przecież wszystko, co chciałam zostało osiągnięte. Czy można zrobić więcej? Czy teraz już tylko dom, dzieci i wspomnienia? A może by przeżyć to wszystko od nowa, ale na inny sposób, w innym miejscu… w innym kraju…?

I tak zrobię. Z nowym rokiem postanowiłam zupełnie odmienić swoje życie. Zmieniam pracę. Zmieniam mieszkanie. Zmieniam język. Zmieniam klimat. Ja sama zostanę taka sama, tylko marzenia trochę większe.

Reklamy
%d blogerów lubi to: